----ŁÓDŹ MOIM MIASTEM ŁKS MOIM ŻYCIEM-------*1908-2015*-------107 LAT TRADYCJI----
OSTATNI MECZ: 3 maja 2015 (III Liga) Polonia Warszawa – ŁKS Łódź 1:2 (0:1) / Bramki: Arłukowicz 74 - Sarafiński 14, Martins 87 (kar.)
Najbliższy mecz:
6 maja 2015 godz.18:00 (III liga)
ŁKS Łódź - Lechia Tomaszów Mazowiecki
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Historia: Wielkie mecze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Historia: Wielkie mecze. Pokaż wszystkie posty

sobota, 26 października 2013

Równo 55 lat temu piłkarze ŁKS zostali mistrzami Polski!


http://www.footballblog.pl/sites/default/files/galerie/1958-mistrz-polski-lks.jpgKorzystając z wiedzy łódzkich dziennikarzy, monografii „100 lat ŁKS”, wspomnień i starych relacji pragniemy dziś, 26 października, przypomnieć o tym, co stało się równych 55 lat temu.

niedziela, 18 sierpnia 2013

Tytuł po 40 latach!!.

Mecz, który na zawsze zapisał się w naszej historii. Mecz, który był najważniejszym w ostatniej dekadzie. Mecz, który dał Łódzkiemu Klubowi Sportowemu drugi, historyczny tytuł mistrzowski. KSZO – ŁKS 0:1 w 1998 roku…


ŁKS gromi Ruch Hajduki Wielkie 6:0 - czyli zapowiedź "Rycerzy Wiosny".

A było to tak...
Jako mały chłopiec udał się on na swój pierwszy mecz piłkarzy ŁKS. Na stadionie przy al. Unii 2 znalazł się całkiem przypadkowo, gdyż miast iść do kina, po drodze zmienił zdanie, bowiem jego uwagę przykuł barwny afisz na ul. Piotrkowskiej, reklamujący mecz łodzian z Ruchem Hajduki Wielkie (dziś dzielnica Chorzowa). Na meczu, jak sam wspominał, działy się cuda. Ełkaesiacy grali jak młode bogi, a drużyna Ruchu chwilami nie wiedziała, co się dzieje. Wychodząc ze stadionu usłyszał rozmowę dwóch starszych, wielce uradowanych kibiców. Jeden z nich powiedział: - „Psiakrew, ‘Rycerze Wiosny’, jesienią to nie będą mogli nawet nogami ciągnąć. Ale zaiwanili tym Karlikom!”.

Narodziny "Rycerzy Wiosny" - Górnik - ŁKS 1-5 [1957 r.].

ŁKS dokonał w niedzielę w Zabrzu naprawdę huzarskiej sztuki. Trzeba bowiem przyznać, że utrata przez Łodzian pierwszej bramki (w 30 minucie gry) poszła w parze z utratą środkowego obrońcy Wlazłego, który już do końca spotkania nie grał. I właśnie w dziesiątkę ŁKS strzelił pięć bramek odnosząc wysokie zwycięstwo, tak wysokie, że trudno je osiągnąć nieraz w pełnym składzie ze znacznie słabszym przeciwnikiem.