Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Historia: Wielkie mecze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Historia: Wielkie mecze. Pokaż wszystkie posty
sobota, 26 października 2013
Równo 55 lat temu piłkarze ŁKS zostali mistrzami Polski!
niedziela, 18 sierpnia 2013
Tytuł po 40 latach!!.
Mecz,
który na zawsze zapisał się w naszej historii. Mecz, który był
najważniejszym w ostatniej dekadzie. Mecz, który dał Łódzkiemu Klubowi
Sportowemu drugi, historyczny tytuł mistrzowski. KSZO – ŁKS 0:1 w 1998
roku…
ŁKS gromi Ruch Hajduki Wielkie 6:0 - czyli zapowiedź "Rycerzy Wiosny".
A było to tak...
Jako mały chłopiec udał się on na swój pierwszy mecz piłkarzy ŁKS. Na stadionie przy al. Unii 2 znalazł się całkiem przypadkowo, gdyż miast iść do kina, po drodze zmienił zdanie, bowiem jego uwagę przykuł barwny afisz na ul. Piotrkowskiej, reklamujący mecz łodzian z Ruchem Hajduki Wielkie (dziś dzielnica Chorzowa). Na meczu, jak sam wspominał, działy się cuda. Ełkaesiacy grali jak młode bogi, a drużyna Ruchu chwilami nie wiedziała, co się dzieje. Wychodząc ze stadionu usłyszał rozmowę dwóch starszych, wielce uradowanych kibiców. Jeden z nich powiedział: - „Psiakrew, ‘Rycerze Wiosny’, jesienią to nie będą mogli nawet nogami ciągnąć. Ale zaiwanili tym Karlikom!”.
Jako mały chłopiec udał się on na swój pierwszy mecz piłkarzy ŁKS. Na stadionie przy al. Unii 2 znalazł się całkiem przypadkowo, gdyż miast iść do kina, po drodze zmienił zdanie, bowiem jego uwagę przykuł barwny afisz na ul. Piotrkowskiej, reklamujący mecz łodzian z Ruchem Hajduki Wielkie (dziś dzielnica Chorzowa). Na meczu, jak sam wspominał, działy się cuda. Ełkaesiacy grali jak młode bogi, a drużyna Ruchu chwilami nie wiedziała, co się dzieje. Wychodząc ze stadionu usłyszał rozmowę dwóch starszych, wielce uradowanych kibiców. Jeden z nich powiedział: - „Psiakrew, ‘Rycerze Wiosny’, jesienią to nie będą mogli nawet nogami ciągnąć. Ale zaiwanili tym Karlikom!”.
Narodziny "Rycerzy Wiosny" - Górnik - ŁKS 1-5 [1957 r.].
ŁKS
dokonał w niedzielę w Zabrzu naprawdę huzarskiej sztuki. Trzeba bowiem
przyznać, że utrata przez Łodzian pierwszej bramki (w 30 minucie gry)
poszła w parze z utratą środkowego obrońcy Wlazłego, który już do końca
spotkania nie grał. I właśnie w dziesiątkę ŁKS strzelił pięć bramek
odnosząc wysokie zwycięstwo, tak wysokie, że trudno je osiągnąć nieraz w
pełnym składzie ze znacznie słabszym przeciwnikiem.
Subskrybuj:
Posty (Atom)